Świętujemy 1 maja – święto pracy, 3 maja – święto konstytucji, poganie świętują Beltane, a ja w kalendarzu wiedźm z 2011 znalazłam opis rzymskiego święta – Floralii. Myślę, że warto przypomnieć to radosne święto. Zapraszam do przeczytania artykułu.

tumblr_nu06wkFO0X1ua14m1o1_1280 Floralia – rzymskie, rozkoszne, wiosenne święto sławiące kwiaty maja i ich boginię Florę, ma miejsce z grubsza w tym samym czasie, co celtyckie Beltane lub niemieckie Walpurgisnacht. Floralia były obchodzone podczas ostatnich dni kwietnia do końca pierwszego weekendu maja. Ceremonie miały miejsce z przerwami przez cały weekend, a kilka historycznych materiałów dowodowych sugeruje, ze było to „ruchome święto” oparte na księżycowych wyliczeniach.

Flora była częścią gromady bogiń powiązanych z obfitością natury, w którą włączano Pomone, boginię owoców; Ceres, boginię zbóż; i Westę, boginię ogniska domowego. Boże Westalki – córki arystokratów, by działać jako kapłanki Westy – również przewodniczyły obchodom Floralii. powszechnie się wierzy, że odprawiały wiele świętych rytuałów Flory, włączając w to ofiary z owoców, kwiatów i ofiarnych zwierząt powiązanych z seksualnością i płodnością. Małżonkiem Flory był przecież Zefir, bóg zachodniego wiatru.

Podczas Floralii panny nosiły wianki z kwiatów we włosach, mężatki dekorowały suknie kwiatami, a dzieci robiły lalki upiększając je kwiatami. oczywiście świątynia Flory była podobnie udekorowana. W dodatku do typowego ucztowania i picia, wystawiano hulaszcze sztuki i bawiono się sugestywnymi grami, a „Flora” stała się popularnym imieniem wśród rzymskich prostytutek.

Wierzono, że Floralia początkowo były świętowane przez prawdziwych pogan, ludzi wsi, dopiero później rzymska elita przywłaszczyła sobie to święto i stało się organizowanymi festiwalami dla szerokiej publiki. Rzymianie byli wyczuleni na żywioły, kiedy Flora straciła przychylność elity, Florialia przywrócono jako Ludi Floralis po roku gradu, złej wody, która zagroziła kwiatom i zbiorom. Był również polityczny element Floralii, jako że politycy udzielali pożyczek lub innego wsparcia dla popularnych obchodów by przysporzyć sobie głosów. Elementy Floralii były wmieszane w podobne majowe święta w innych częściach Europy, gdzie Rzymianie dzierżyli władzę, a resztki szacunku do Flory na wiosnę, wciąż mogą być znalezione w ucztach majowych Brytanii i we Francji, Szwajcarii i wschodnio-europejskiej tradycji. Kilku uczonych wierzy, że zwyczaje Dnia Maja wskazują, iż są bezpośrednimi potomkami rytuałów Floralii.

Giovanni_Battista_Tiepolo_090Podobnie jak starożytni Rzymianie, którzy martwili się, ze Flora opuściła ich, gdy zaniedbali jej kult i wierzyli, że pogoda odwróciła się od nich, powinniśmy uczyć się, by rozpoznawać i postępować z tym, co się stanie z naszymi cennymi i kwitnącymi roślinami. Globalne ocieplenie będzie bardzo wolno zmieniać to, jak i gdzie wiele kwitnących roślin rośnie.

 

 

Tajemnicza choroba dręcząca rojące się pszczoły wywołała „Kolonie pustoszy zaraza”, jest efektem kwitnących roślin, owoców i roślinnych zbiorów, które zależą od zapylenia przez pszczoły. dekady używania pestycydów i herbicydów uszkodziły rośliny i owady, które je  zapylały.

Obfitość Flory nie jest jedynie dekoracyjna: kwiaty przynoszą nam zapachowe, medyczne i smaczne olejki. Jadalne rośliny poświęcone Pomonii i Ceres są również kwitnącymi roślinami, chociaż nie zawsze pamiętamy, by myśleć tak o nich. Kwiaty mają działanie terapeutyczne w psychologii: wielu uzdrowicieli takich jak dr. Andrew Weil poleca trzymanie w domu kwiatów dla ich piękna i aromatu.

Floralia jest czasem dla rozkoszowania się uczuciami i obfitością, która przynosi nam Flora. Wiele kwiatów jest jadalnych i są ucztą dla oka, nosa i kubków smakowych. Zmysłowość kwiatów nie zniknęła sprzed oczu artysty i ich seksualny symbolizm jest często wykorzystywany w malarstwie i rzeźbie. 

Wnosząc Florę z powrotem w nasze własne majowe obrzędy moglibyśmy naświetlić jak ważne są kwitnące rośliny oraz robienie co w naszej mocy, by je zachować. Na przykład, jeśli pszczoły, które zapylają kruche orchidee, które produkują laski wanilii umrą, to również zniknie smak tych lodów! To jest współczesny poganizm, chroniący Florę, która jest cennym darem.

tłum. Izabela Gruchalska