Kocham książki, kocham wiedzę. Z radością zobaczyłam w ‘Witches’ spell – a day almanac” czar błogosławieństwa i ochrony moich skarbów. Jednakże  jak zwykle podam rady mojej babci dotyczące książek. Nie są może magiczne, ale dzięki nim mam książki w dobrym stanie nawet stuletnie. Czar i rady dla wszystkich miłośników książek.

1948210_609624742502713_2970613118292259051_n

Artykuł i czar Michael Furie z “Witches’ spell – a day almanac” z 2016 roku:

Wiele wiedźm i pogan jest miłośnikami książek. Wiem, że mam wiele książek, które trzymam z powodu silnego sentymentu i użytecznych zawartych w nich informacji, których nie chciałabym stracić. Dla naszych własnych “Ksiąg cieni” i książek, które często używamy, jedną z podstawowych funkcji tego błogosławieństwa, jest ochrona. Możemy użyć tego konceptu, by chronić wszystkie inne ważne książki.

 

By zaklęcie zadziałało, możesz trzymać jedną książkę w ręce lub stanąć przed regałem z książkami z dłońmi wyciągniętymi przed siebie. Wizualizuj białe światło wypływające strumieniem z twoich rąk w kierunku książek i formułującą się wokół nich sieć energii, zapieczętuj czar mówiąc:

 

Tomy wiedzy, formy mądrości

Chronię was przed kradzieżą i uszkodzeniem.

Błogosławieństwem i ochroną na zawsze przykrywam.

Chronię moje książki przed zagrożeniem.

 

A moja babcia mówiła i już nie wierszem, tylko z surowością, (u nas w rodzinie mamy wszyscy lekkiego fioła na punkcie książek):

  • Nie jedz przy czytaniu.
  • Nie bierz książki do wanny.
  • Nie zaginaj rogów…od czegoś masz zakładki
  • Jeśli książka jest klejona, do góry grzbietem nie odkładaj, rozleci się i kartek będziesz potem szukać nie wiadomo gdzie.
  • W cudzych książkach nie pisz nawet ołówkiem. Owszem w podręcznikach masz prawo uwagi nanosić, pod warunkiem, ze to twoja własność jest.
  • Gdy pożyczasz komuś książkę, zapisz komu, by wiedzieć do kogo po własność masz zgłosić się.
  • Warto swoje książki podpisać. (U nas podpisywało się na 17 stronie w rogu. Zapewniam, że dzięki temu kilka książek odzyskałam).  
  • Jeśli książka się rozlatuje, a wartościowa jest – daj do introligatora

Izabela Gruchalska