street photography_4b93f6f5de0f2_hires
STRZEŻ SIĘ LUDZI OBOJĘTNYCH. NIE ZABIJAJĄ, NIE ZDRADZAJĄ, ALE ZA ICH MILCZĄCĄ ZGODĄ MORD I ZDRADA ISTNIEJĄ – Robert Erberhardt Jest w tym dużo racji. Uczą nas, że należy być grzecznym, tolerancyjnym, spolegliwym i wszystko wybaczać. Gniew określają jako negatywną emocje i mówią, że powinno się ją tłumić. Do pewnego stopnia mają racje. Jednak jak zawsze powtarzam:
 
Zbyt dużo miłosierdzia rodzi pozwolenie na destrukcję” i “Kto jest miłosierny dla katów – jest katem dla ich ofiar”.
 
Dopóki działanie człowieka nie powoduje krzywdy innych… mogę je tolerować. Gniew dla mnie jest emocją, która jest wywołana brakiem zgody na krzywdę i nieprawidłowość. Inna sprawa, co z tym gniewem zrobię. Mogę się “pieklić” i niszczyć wszystko dookoła. Mogę porąbać drewno, lub zrobić przemeblowanie i tak wyładować…albo wziąć tą energię i wykorzystać jako siłę napędową do zaprowadzenia porządku. Mogę też, tak jak każdemu innemu paliwu, pozwolić się jej wypalić.
 
Ewentualnie, jeśli ma się w tym wprawę, przerabia się gniew, ratyfikuje w medytacji, wybaczeniu i oczyszczony, przekuty na miecz determinacji i rozsądku tnie się argumentami i działaniami nieprawidłową sytuacje. Jednak trudno jest już wtedy nazwać go gniewem – tak jak ropę nie nazywa się benzyną. Obojętność jest niebezpieczna. Pozwala ogniowi nienawiści, rzece fanatyzmu, wiatrowi szkodliwych idei rozprzestrzeniać się, rosnąć siłę, aż zmienią się w pożar, powódź i tajfun i siać będą zniszczenie.
Dlatego pamiętajcie, nie ma tolerancji dla fanatyzmu i  braku tolerancji. Żadnego usprawiedliwienia dla tych, którzy w imię jakiejś idei lub dla własnej przyjemności gnębią, poniżają, zdradzają, ranią. Nie ma tolerancji dla zniewolenia. Unikajcie obojętności, jest cichym zabójcą humanitaryzmu.
 
Izabela Gruchalska