pobrane (12) Jak wszystkim wiadomo w internecie jest wiele haseł, które mają nam ułatwiać życie. Skoro mamy tyle drogowskazów, dlaczego wciąż błądzimy? Przypatrzmy się moim ulubionym siedmiu (z małymi poprawkami się z nimi zgadzam)/ W sumie są one proste i genialne, ale…diabeł tkwi w szczegółach.

1. Czas leczy niemal wszystko, daj sobie czas. I tu jest mały kłopot, jeśli to leczenie wymaga czasu, to nie czas leczy, ale działania i leki, jakie przedsiębierzemy. Czasami pozwalamy, żeby nasze rany się jątrzyły, zaropiały, a niektórzy wręcz dopuszczają do gangreny nienawiści, kompleksu ofiary i zaciekłości. Moja babcia mówiła o takich – 20 lat jak chłop gęś zjadł, a jeszcze mu w tyłku gęga. Czas wyleczy rany, pod warunkiem, że podejmiemy się ich leczenia.

2. Pogódź się z przeszłością, by nie zepsuła twojej teraźniejszości. Pamiętaj, że nie oznacza to zgody na „powtórkę z rozrywki”. Pierwszy raz, to błąd…następne to wybór. Ucz się na swoich błędach. Jednak jest duża różnica między pamiętaniem, a rozpamiętywaniem. Pogódź się, że przeszłości nie zmienisz… jednak unikaj powielania błędów z niej.

3. Jeśli całe życie siebie krytykowałeś i w niczym to nie pomogło, teraz spróbuj docenić siebie i sprawdź, co się stanie. Niewłaściwe podejście do tej rady może doprowadzić do narcyzmu i zatrzymania się w rozwoju. Doceniaj siebie, swoje talenty, swoją pracę… i bij swoje własne rekordy. Nie przestawaj sobie podnosić poprzeczki… rozwijaj się, dasz radę. Jednak rób to we własnym rytmie. Każdy ma swoje własne zalety i jest indywidualnością. Zachowaj równowagę miedzy wymaganiami wobec siebie, a docenianiem siebie. Doceniaj swoje talenty i szlifuj je.

4. Nie porównuj swojego życia z życiem innych – nie wiesz co oni przeszli i dokąd zmierzają. Racja nie porównuj. Tym bardziej, ze wielu z nas ma wymówkę, by usprawiedliwiać swoje porażki – a bo inni postępują gorzej. Drugą stroną medalu porównywania jest narzekanie, zawiść i zazdrość. Przestajesz cieszyć się z własnych osiągnięć, przestajesz się cieszyć z tego co masz, a najgorsze jest, że przestajesz wykorzystywać środki, które posiadasz, by zdobyć to, co naprawdę pragnie twoje serce. Ładnie jest to wytłumaczone w „Dezyderata” Maxa Erhmann’a -” Porównując się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały. Zawsze się znajdą lepsi i gorsi od ciebie”. Jednak warto zerknąć na to, co osiągnęli inni i w jaki sposób to osiągnęli. W końcu jestem za tym, by uczyć się od najlepszych. Budowania udanego związki – od szczęśliwej, wieloletniej pary. Zdobywania pieniędzy i prowadzenia działalności – od osoby, która zbudowała to od zera. Patrzę, jakie cechy i działania są korzystne, i wykorzystuję tą wiedzę.

5. Nie myśl zbyt dużo – możesz przez to stworzyć problem, który przed chwilą nie istniał. Po części racja. Jednak jedno z podstawowych Praw Magii, mówi – „Bądź przygotowany na katastrofy”. Oznacza to, ze masz je przewidzieć zapobiegać. Budowanie na terenach zalewowych, brak wyjścia ewakuacyjnego, czy przyziemnie – plastra i wody utlenionej w domu…nie świadczy o roztropności. Do tego myślenie jest konieczne by coś wymyślić. Faktem jest, że odpoczynek jest tym dla ciała i umysłu, czym naostrzenie dla noża. Przy tej sentencji mi się sprawdzają dwa sposoby… Po pierwsze – Nie myśl o problemach tylko o sprawach do rozwiązania. Nie ma trudności, są wyzwania. Zmiana sposobu myślenia zmienia wiele. Po drugie – Medytuj (oczyszczaj umysł) przynajmniej 30 minut dziennie, jeśli nie masz czasu – przynajmniej godzinę.

6. Uśmiechnij się, nie musisz rozwiązywać wszystkich problemów świata. Ja powiem inaczej – trzy rzeczy muszę zrobić skoro się urodziłam: siusiu, kupkę i umrzeć. Organizm mnie zmusi. Jeść, oddychać nie muszę, po prostu wtedy przyśpieszę trzecia rzecz, którą muszę zrobić. Resztę rzeczy robię, bo:

a. Powinnam

b. Mogę

c. Chcę.

Najpierw sprawdzam, czy powinnam. Potem sprawdzam, czy mogę, na końcu czy chcę. Jeśli jedna z tych rzeczy jest spełniona zazwyczaj robię…przy punkcie drugim zawsze sprawdzam, czy dodatkowo chcę. Zupełnie się inaczej żyję kiedy mogę i chcę iść do pracy, niż kiedy uważam, że muszę. Uśmiechnij się, musisz tylko trzy rzeczy…z resztą Ty decydujesz, czy powinnaś, możesz i chcesz.

7. Stań się osobą, jaką chciałbyś spotkać w życiu. Przykro mi, ale to dla mnie w tej chwili jest niemożliwe…chciałabym spotykać artystów operowych, przywódców duchowych, doskonałych lekarzy…obawiam się, że doba nadal ma 24 godziny, a ja nie mam predyspozycji, co do niektórych funkcji. Tutaj ujmę to inaczej…Bądź codziennie ciut lepszy od tego, jaki byłeś wczoraj.

Ponieważ tym postem kończę omawianie 7 wskazówek na życie, oświadczam wszem i wobec, że każdy powinien wypracować swój sposób na życie. A wskazówki potraktować…jak drogowskazy i znaki informujące…zapewniam że pod znakiem z łyżką i widelcem nie zjemy obiadu, a nawet jak dojedziemy do tego miejsca, nie mamy gwarancji, że kuchnia i jej ceny będą nam pasować. Dlatego pamiętajmy przede wszystkim polegajmy na Swoim zdrowym rozsądku, instynkcie i systemie wartości. Nikt za nas nie przeżyje życia.

Izabela Gruchalska