|
|
| ZAWÓD WRÓŻKA. PRZEPOWIEDNIE W BIZNESIE I NIE TYLKO. |
|
Astrolog, tarocista, chiromanta i jasnowidz nie odpowiadają już tylko na pytania, czy on na pewno kocha i czy będzie wierny. Dziś udzielają porad biznesmenom, politykom i organom ścigania.
Spadki na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w lipcu 2007 r. musiały nadejść. Nastąpił tranzyt Saturna do Słońca w nieharmonijnym aspekcie do Słońca w horoskopie dla GPW. Jednak bessa potrwa jeszcze tylko nieco ponad trzy miesiące. W połowie października nastąpi odbicie. Tak brzmi prognoza Wojciecha Suchomskiego, którymówi o sobie po prostu: analityk finansowy. Jednak do tego, czym się zajmuje, idealnie pasuje następująca definicja: ?świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia?.
Trudno wytłumaczyć laikowi, na czym polegają kompetencje wróżki, astrologa czy jasnowidza. Jakie przymioty i umiejętności powinna mieć osoba wykonująca tego typu zawód. ? Najważniejsze kryterium to skuteczność ? mówi najsłynniejszy polski jasnowidz Krzysztof Jackowski. Sam ma imponujące referencje: dziesiątki oficjalnych listów gratulacyjnych od policji. Komenda Miejska w Łomży, sekcja kryminalna, dziękuje za przekazanie dokładnej lokalizacji zaginionej Marty G.; komisariat w Zabrzu ? za odnalezienie zwłok; to samo policja z Turku, Gniezna, Polanicy-Zdroju; komendant z Człuchowa dziękuje za pomoc w ustaleniu sprawców kradzieży; z Będzina podziękowania za wskazanie świadków zabójstwa. Jackowski twierdzi, że odnalazł ponad 600 ciał i 50 osób zaginionych, podał też przebieg 150 zbrodni. Z zawodu jest tokarzem i póki nie ukończył 20 lat, wszystko wskazywało na to, że resztę życia spędzi właśnie przy tokarce. Pojawiły się jednak wizje i prorocze sny, później pierwsza przypadkowa pomoc udzielona lokalnej policji. I fama poszła w Polskę. W tym wypadku sprawa jest jasna ? dar. Większość wróżek, astrologów i innego rodzaju przepowiadaczy przyszłości także mówi o darze, choć nie tak potężnym jak Jackowskiego i popartym wiedzą nabytą: umiejętnością interpretowania układów gwiazd, symboli tarota czy odczytywania informacji ukrytych w liczbach.
Piotr Piotrowski, jeden z najbardziej wziętych polskich astrologów (z wykształcenia doktor filozofii), o umiejętności stawiania horoskopów i odczytywania przyszłości z gwiazd mówi: ? Jest to rodzaj duchowej drogi rozwoju. Trzeba umieć uruchomić myślenie symboliczne i zrezygnować z reguł logiki. Jednak stoi za tym także konkretna wiedza, znajomość mnóstwa twardych reguł i precyzja obliczeń. Suchomski w ogóle nie wspomina o jakimkolwiek darze, tylko o matematycznych i ekonomicznych modelach, które tworzy i wykorzystuje, by przewidzieć ceny akcji, surowców i walut. Jest ekonomistą. Większość astrologów i wróżek z ich pokolenia ? zbliżająca się dziś do czterdziestki, a rozpoczynająca przygodę z ezoteryką w pierwszej połowie lat 90. ? jest samoukami. Wiedzę czerpali przede wszystkim z książek wydawanych na Zachodzie. Dziś coraz częściej od wróżbity wymaga się dyplomu ukończenia stosownej szkoły, a on coraz częściej go ma.
Piotrowski, który oprócz astrologicznych prognoz na zamówienie indywidualnych klientów układa także horoskopy dla gazet, na przykład dla ?Wróżki?, mówi: ? W sporej części gazet horoskopy daje się pani tuż przed emeryturą jako ostatnią chałturę, ale od jakiegoś czasu widzę tendencję, by rubryki te, mimo że to droższe, traktować poważniej i zlecać ich prowadzenie znanym astrologom z wyrobionymi nazwiskami. Choć oczywiście przy najszczerszych chęciach z naszej strony gazetowe horoskopy były i będą astrologią, powiedzmy, uproszczoną. Do Piotra Piotrowskiego zaczęli się ostatnio zgłaszać politycy. Impulsem było opublikowanie w prasie jego trafnej prognozy politycznej (na ponad pół roku przed przepowiadanymi wydarzeniami) o rozpadzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona, wcześniejszych wyborach i przejęciu sterów państwa przez Donalda Tuska. Tylko przed ostatnimi eurowyborami zgłosiło się kilkoro działaczy z pytaniem, czy inwestować siły w to starcie. Czy aby planety nie są przeciw. Są wróżki, jak Maria z Opola, które wręcz reklamują swoje usługi jako wróżbiarstwo biznesowe. Maria radzi, kiedy zainwestować pieniądze czy rozpocząć nowy rodzaj działalności. Ocenia wspólników i kontrahentów. Z tego żyje. Miłością się nie zajmuje. Wizyty zamawia się z wyprzedzeniem. Na wolny termin trzeba czekać około tygodnia. Z usług Marii korzystają głównie drobni lokalni przedsiębiorcy, ale Jackowski wśród klientów wymienia Ryszarda Krauzego. ? Przeczytał w prasie moją prognozę, w której trafnie przewidziałem moment nadejścia kryzysu i chciał wiedzieć więcej. Szczegóły to tajemnica. Mogę powiedzieć, że opowiedziałem mu o świecie, Polsce i jego firmach ? mówi Jackowski. Jednym tchem wymienia inne głośne nazwiska: Andrzej Gołota, Jerzy Hoffman, Andrzej Lepper. Gołota chciał się poradzić przed walką z Bowe?em, a Hoffman ? odnaleźć zrabowane z domu złoto. Lepper jest regularnym gościem od wielu lat, ostatni raz był w połowie czerwca. ? Przewidział Samoobronie wszystko ? przyznaje Lepper. ? Od dwucyfrowego wyniku w wyborach w 2001 r. po klęskę w tegorocznych eurowyborach. Jednak przewodniczący nie poddaje się biernie wróżbom i wizjom; zapisał się na siłownię, ćwiczy na bieżni i nabiera sił. W perspektywie wybory prezydenckie i parlamentarne. Co mu przepowiedział Jackowski? Jaki los go czeka? Lepper wie, ale nie powie.
W niepewnych czasach kryzysu i burzliwej polityki prognozy wróżbiarskie dla Polski i świata zaczęły coraz częściej gościć na łamach prasy. Publikują je nie tylko kolorowe magazyny kobiece i popołudniówki, lecz także poważne tytuły. Te ostatnie niby z przymrużeniem oka, ale nie drukuje się przecież tego, o czym się wie, że nie będzie czytane. Ostatnio można się więc było dowiedzieć, że dzięki pomocy Jowisza w dyplomatycznym znaku Wagi oraz Wenus w znaku Strzelca Anna Fotyga dobrze się sprawdzała jako szara eminencja i zakulisowy doradca, ale z równie tajemniczych planetarnych powodów poległa jako szefowa MSZ. Planeta Neptun zaś, która pomogła Kazimierzowi Marcinkiewiczowi znaleźć nową miłość, ma też ciemną stronę, za którą czai się oszustwo. Najbliższy termin, kiedy były premier może paść jego ofiarą, to nadchodząca jesień. Wtedy surowy Saturn utworzy kwadraturę do Marcinkiewiczowego Słońca.
Jeśli zaś chodzi o cały świat, to Piotr Piotrowski widzi na horyzoncie wielkie zmiany geopolityczne ? mamy obecnie na niebie taki sam układ planet, jak w dniach, w których ojcowie założyciele powołali do życia USA. W sferze gospodarczej nadal klapa, bo tu z kolei niebiosa układają się jak w czasie Wielkiego Kryzysu lat 30. Jackowski też jest pesymistą. Niedawno na łamach jednej z gazet wieszczył wielką wojnę, z której świat wyjdzie pokancerowany. Teraz jest ostrożniejszy, ale i tak zapowiada burzliwe wydarzenia na jesień. Twierdzi, że przewidział ostatnie katastrofy lotnicze, i przestrzega, że w jego wizjach poprzedzają one właśnie wybuch nowego, groźnego konfliktu zbrojnego. Jeśli chodzi o Polskę, to też nic dobrego nas nie czeka. Jeszcze w tym roku będą dwie nowelizacje budżetu, a w dalszej perspektywie ? wzrost podatków. Piotrowski: ? Ludzie zwracają się do nas w poszukiwaniu otuchy. Staramy się wydobyć akcenty pozytywne, optymistyczne. Trzeba też pamiętać, jaka odpowiedzialność na nas ciąży. Są ludzie, którzy horoskop czy wróżbę traktują śmiertelnie poważnie. Mało że poważnie. Uzależniają się od zaglądania w przyszłość. Mrówczyńska mówi, że pytają: ?Jaką decyzję mam podjąć? Co zrobić??. ? A ja nie mogę w ten sposób odpowiadać: zrób to albo nie rób tego. Jeden z polskich astrologów pamięta historię klienta, który usiłował się konsultować niemalże non stop. Jak nie wizyta, to ciągły kontakt na komórkę. Kiedyś zadzwonił z pytaniem, czy ten akurat moment jest dobry, by rozpocząć nową relację damsko--męską. Astrolog na to: zdecydowanie zły. Okazało się, że klient dzwonił z mieszkania poznanej chwilę wcześniej dziewczyny, która właśnie udała się pod prysznic. Usłyszawszy odpowiedź, nie czekając, aż dziewczyna skończy kąpiel, bez słowa pożegnania uciekł do domu.
Na podstawie artykułu "Przyszłość dostępna od zaraz" - Newsweek |